XXIV Puchar Ziem Północnych
Dodane przez witek dnia 01 październik 2017 19:20
XXIV Puchar Ziem Północnych przeszedł do historii. Wcześniejszy niż zwykle termin tych zawodów okazał się w miarę trafiony. Powodziowa woda która przetoczyła się dwa tygodnie wcześniej zdążyła opaść i z lekka oczyścić się a pogoda wyjątkowo w ten weekend dopisała.


Rozszerzona zawartość newsa
XXIV Puchar Ziem Północnych przeszedł do historii. Wcześniejszy niż zwykle termin tych zawodów (30.09 - 01.10 2017) okazał się w miarę trafiony. Powodziowa woda która przetoczyła się dwa tygodnie temu zdążyła opaść i z lekka oczyścić się a pogoda wyjątkowo w ten weekend dopisała.
Może brodzenie nie było zbyt komfortowe dla mniej obeznanych z rzekami, ale zarówno Reda jak i Łeba i Radunia, które były areną tych zawodów obdarzyły rybami. Chłodne noce sprzyjały ich żerowaniu, do kompletu brakowało tylko bardziej kolorowych liści na drzewach...

W szranki w tym roku stanęło 50 zawodników z całego Pomorza aż po Poznań ;)
Baza zawodów mieściła się w uroczo położonym ośrodku Bingo w Bieszkowicach na jeziorem Zawiad. I niech to położenie i atmosfera Pucharu wynagrodzi małe problemy z zakwaterowaniem :(



Rozpoczęcie zawodów poprzedziła minuta ciszy dla zmarłego Zenona Fludry z Lęborka. Cześć Jego Pamięci!
Zawody odbyły się w dwóch czterogodzinnych turach, każdy łowił więc na dwóch z trzech rzek. Pierwsza tura trwała od 12.00 do 16.00 czyli w okresie największej aktywności lipieni jesienią.
A tylko te ryby były zaliczane do punktacji, wymiar od wielu lat bez zmian 30 cm. Oczywiście łowiono na haczyki bezzadziorowe a wszystkie ryby szybko i bezpiecznie wróciły do wody. Po turze w sobotni wieczór tradycyjna integracja przy grillu i ustalanie taktyki na niedziele :) Druga tura jak zwykle bez pośpiechu od 11.00 do 15.00
Łowiono, jak to na Pomorzu bywa, na nimfy, cudowanej broni nie odkryto, zadecydowała znajomość wody...
Klasyfikacja indywidualna przedstawia się następująco:




Drużynowo również bez niespodzianek :




Szkieletora czyli przechodni puchar za największego lipienia 42,5 cm otrzymał Andrzej Chościłowicz (Koło Kolejarz Słupsk)



Uhonorowano również najmłodszego uczestnika imprezy Dawida Groth



Wszyscy zwycięzcy otrzymali szklane puchary oraz dyplomy a także atrakcyjne nagrody rzeczowe ufundowane przez:: Caddis.pl, Roberta Zyzika, sklep Salar, Ego Fishing, Sklep Internetowy Wędkarski.com, Sklep Wedkarski RED. Dziękujemy fundatorom nagród !





Patronem medialnym był Wędkarski Świat i Sztuka Łowienia.
Nad sprawnym przebiegiem zawodów czuwała komisja sędziowska - Adam Cimek i Henryk Lademan.

Miło widzieć co roku, trochę starsze co prawda, ale ciągle te same twarze więc do zobaczenia za rok nad którąś z pomorskich rzek w co najmniej tak samo licznym gronie !



A na koniec trochę statystyki:

Złowiono łącznie 354 lipienie - w pierwszej turze 176 i w drugiej turze 178.

Na sektorze A (rzeka Łeba) złowiono łącznie 97 lipieni ( 62 + 35)
Na sektorze B (rzeka Radunia) złowiono łącznie 110 lipieni ( 52 + 58)
Na sektorze C (rzeka Reda) złowiono łącznie 147 lipieni (62 + 85)

Więc nasze rzeki choć specyficznej urody, ciężkie, głebokie, zakrzaczone, muliste i trudne to jednak równe :)

Średnia wielkość ryb na Łebie - 33,7 cm (najdłuższa 40,9 cm)
Średnia wielkość ryb na Raduni - 33,0 cm (najdłuższa 39,4 cm)
Średnia wielkość ryb na Redzie - 33,1 cm (najdłuższa 42,5 cm)

Tu powodów do chwały nie ma. Jednak brak 40-ków to niestety przypadłość ostatnich lat na całym niemal Pomorzu...

Ciekawostką jest fakt że kiedy zawody odbyły się na tych samych sektorach kilka lat temu ( Puchar z reguły co roku wędruje na inne łowiska) na jednego statystycznego zawodnika przypadło 7,08 lipienia. A w tym roku ? Również 7,08 lipienia!
Niewiarygodne a jednak :)


Tekt i foto - Witek Polakowski