Wszystko o Redzie...
Nawigacja
Strona Główna
O stronie...
Rzeka Reda
Ludzie
Informator 2012-2014
Artykuły
Forum
Linki
Galeria
Kontakt
Download
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 527
Nieaktywowany Użytkownik: 1776
Najnowszy Użytkownik: Marekhaw
Ptak odleciał...
W jednym z tegorocznych wydań „Sztuki Łowienia-na muchę” opublikowano mój tekst o Dariuszu Ptaku, o jego flyterskiej pasji, i o dekoracyjnych, przestrzennych muchach, które ostatnio tworzył z piór, bursztynu, srebra i kamieni szlachetnych. Tekst zatytułowałem „Ptak odleciał”. Dwa dni temu dotarła do mnie smutna wiadomość, że Darek Ptak rzeczywiście „odleciał”… na zawsze. Już nie ma go wśród nas – zmarł w gdyńskim szpitalu po przebytej operacji.



Był członkiem założonego w 1968 roku Koła Wędkarskiego „Politechnika Gdańska”, skupiającego spinningistów i muszkarzy, głównie wykładowców oraz pracowników naukowych tej uczelni. Łowienia na muchę uczył się od znakomitych kolegów m.in. Janusza Hołowacza, Ryszarda Krzemińskiego i Edmunda Antropika, w owym okresie czołowych polskich muszkarzy. Darka poznałem w połowie lat osiemdziesiątych na giełdzie wędkarskiej zorganizowanej przez Koło PG. Na zaimprowizowanym stanowisku zadziwiał wszystkich biegłością w wiązaniu streamerów i much trociowych. Doskonalił swoje umiejętności, skupił się na wykonywaniu łososiowych „full dresów”, co po jakimś czasie zaowocowało zdobyciem nagrody w konkursie flyterskim w Kanadzie. Był skromnym, wyciszonym człowiekiem i fajnym kumplem, z którym można było ciekawie porozmawiać nie tylko o wędkarstwie.
Po przemianach ustrojowych w Polsce, zaciągnął się jako marynarz i cook na holowniki angielskie obsługujące platformy wiertnicze na Morzu Irlandzkim. Twierdził, że była to harówka, nierzadko w sztormowych warunkach, która miała jeden duży plus (oprócz niezłych zarobków); w angielskich miastach portowych mógł w sklepach wędkarskich zaopatrywać się w haki i materiały potrzebne do wykonywania sztucznych much oraz kupować wydawnictwa anglosaskie o tematyce muszkarskiej. To w jego domu po raz pierwszy zetknąłem się z miesięcznikiem „Trout&Salmon”, który wertowałem niemal z wypiekami na twarzy.
Kilka lat temu Darek odtworzył z niezwykłym pietyzmem słynną kolekcję 20 much łososiowych majora Johna Popkina Traherne, z których 12 ozdobiło „Full dress calendar 2012”.



Na moją prośbę stworzył oryginalną muchę, upamiętniającą mojego zmarłego przyjaciela, mentora muszkarskiego i pisarza, Sławomira Brala. Muchę nazwałem Yackta Oya – to pseudonim literacki Sławka. Zdobi ścianę nad moim biurkiem, a teraz będzie mi przypominać Tego, na cześć którego została zamówiona, oraz Tego, który ją wykonał.

Robert Tracz
 
witek dnia 13 listopad 2018 15:46 · 0 Komentarzy · 548 Czytań · Drukuj
 
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Sklep Internetowy
Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie